Jest to jeden z naszych najukochańszych przedmiotów. Zaczął się na początku 2 semestru i kurwa skończyć się nie może… Obowiązkowa literatura: brak, polecana: Sawicki, Cichocki, …, + na własną rękę.
Jeszcze przed rozpoczęciem zajęć asystenci z anatomii nas przestrzegali przed tą katedrą. Raz im zagraniczni podpierdzielili mikroskop, ale to tak na marginesie.:P
Dołożyć do tego trzeba wkurw profesorki i kara za rocznik wyżej, ponieważ kradli testy ^^… A co jest najlepsze – koleś, który to robił jest już z nami na roku. Nie dotarła do niego info o konieczności podpisywania prac przed pisaniem testu:D
Pierwsze koło z histo i tekst profesorki:
“Witam państwa bardzo serdecznie. 1 poprawkowy termin odbędzie się za tydzień. Dziękuję. “
Na co studenci: Oo’
A i jeszcze dodała tekst w stylu, ze mamy podziękować rocznikowi wyżej i pokaże nam, że nikt nie będzie olewał histologii na rzecz anatomii. To była prawda. Wcześniejsze lata to kompletna olewka przedmiotu.
75% roku nie zdało. Drugi termin (1 poprawkowy) – pól testu z kosmosu. Drugie pół – wielokrotny wybór, 0 lub 1 pkt/odp… Zdawalność od 60% = 3. Yep^^. Drugiego terminu nie zdała połowa. Druga połowa w znakomitej większości 3.
A najlepsze jest to, ze stoma // wrog publiczny nr jeden = nigdy nic nie robia // ma testy, do których my nie musimy się uczyc. wszystko styknie po jednym przeczytaniu skryptu:P
I to jest własnie sprawiedliwość na studiach. Btw. my mamy lepsze imprezy:D